<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=> 
<author_1=Jzef S.> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=02> 
<date=1953-02-22> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Kochana Przyjaciko!
Wprawdzie kierujesz pytania Haliny K. i prob o rad do Czytelniczek, sdz jednak, e i uwagi Czytelnika bd tu przydatne. Moim zdaniem niedobrze postpuje m p. Haliny, ktry zapatrzony w siebie i w swoj prac nie widzi, a moe widzi  a nie docenia pracy swej ony, tak jakby prowadzenie gospodarstwa i wychowanie dzieci nie byo prac, lecz co najwyej zabaw.
le mu jest, mimo e przychodzi do czystego, schludnego mieszkania, do nakrytego stou, do grzecznych dzieci. Niezadowolony, e wszystkie pienidze id na dom, twierdzi, e yjc sam  yby jak krl.
Moliwe, e gdyby by sam mgby sobie ycie o wiele atwiej uoy. Lecz wtedy byby czowiekiem, ktry nie ma celu przed sob, czowiekiem, ktry pracuje po to tylko, by przebrn przez ycie moliwie najwygodniej. Taki czowiek jest egoist, miao wartociow jednostk, bo wyniki, owoce swej pracy zrywa sam, zamiast uy ich dla dobra innych zwaszcza rodziny, a co za tym idzie caego spoeczestwa, bo rodzina jest czstk spoeczestwa.
M p. Haliny nie jest  jak wynika z listu  zym czowiekiem. Jest spokojny, nie pije, nie awanturuje si, jest tylko stale niezadowolony i wskutek tego zgryliwy.
Skoro zdecydowa si na zaoenie rodziny, zobowiza si do zapewnienia tej rodzinie moliwie jak najlepszych warunkw egzystencji. Jeli nie moe temu podoa, jeli mu jest ciko, powinien znale inne wyjcie, ni wieczne niezadowolenie.
Przecie to wyjcie jest takie proste, e a si samo narzuca. Nie yjemy dzi w czasach, gdy kobieta nie moe pracowa, bo tej pracy dla mczyzn brakuje.
Dzi kada para rk to cenne ogniwo w budowie naszej Ojczyzny.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 